„Chcę tu raz na zawsze wy­jaśnić – podkreślał w I tomie Kapitału – że przez klasyczną eko­nomię polityczną rozumiem całą ekonomię, poczynając od Wety’ego, która bada całokształt burżuazyjnych stosunków produkcji w ich’związku wewnętrznym, w przeciwieństwie do ekonomii wul­garnej, która drepce jedynie w kręgu związków pozornych która w celu popularnego wytłumaczenia najordynarniejszych […] zja­wisk i na domowy użytek burżua przeżuwa wciąż na nowo materia od dawna już opracowany przez ekonomię naukową, a poza tym ogranicza się do tego, że zamyka w pedantyczny system i za wieczne prawdy ogłasza banalne, błogie wyobrażenia burzuazyjnych agen­tów produkcji o ich własnym świecie jako najlepszym ze światów {MED, t. 23, s. 93). Widzimy zatem, że przeciwieństwo między świadomością potoczną a nauką nie pokrywa się u Marksa z przeciwieństwem między my­śleniem metafizycznym a myśleniem dialektycznym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *